Ludwiś nie jest już młody. Ma ok. 9 lat (ur.1999)
i prawdopodobnie wiele przeszedł.
Został znaleziony w Skórzewie, gdzie błąkał się po polach.
Kiedy go zauważono po raz pierwszy, uciekał na widok ludzi.
Państwo, którzy go znaleźli zaczęli go dokarmiać i ustawili mu prowizoryczną budę
(do której zaraz się wprowadził).
Mniej więcej po tygodniu zaczął pozwalać zbliżać się do siebie.
Teraz już nie boi się ludzi, łasi się, a kiedy się go głaszcze lub przytula,
piszczy ze szczęścia i chce wskakiwać na kolana.
Państwo, do których się przybłąkał nie mogli go niestety zatrzymać
i tak Ludwiś trafił do Łęczycy.
Ludwiś jest rudy, ma długi ogonek, krótką sierść i rozmiary typowego wiejskiego kundelka.
Niestety Ludwiś ma chore serce i musi regularnie zażywać leki.
Poza tym z jego kręgosłupem też już nie jest najlepiej, w związku z czym ma problemy z tylnymi łapkami.
Pomimo swoich kłopotów zdrowotnych Ludwiś jest bardzo radosny i skory do zabawy.
Szuka Państwa, którzy pokochają go takim, jaki jest i zapewnią mu bezpieczne
schronienie na jesień życia. Ludwiś nie jest wymagający, niewiele mu potrzeba do szczęścia.
Na pewno z wdzięcznością zaakceptuje nowego właściciela i odwdzięczy mu się całą miłością
swojego małego, psiego serduszka.